Uczniowie odliczają dni do przyjazdu Mariusza Wlazłego

img-20210109-wa0015.jpg

17 lutego dojdzie do drugiej po zmianie klubu wizyty Mariusza Wlazłego w Bełchatowie. Wraz z Treflem Gdańsk zawita do hali Energia, aby stanąć do walki w ćwierćfinale Pucharu Polski. Po drugiej stronie siatki jego były zespół – PGE Skra Bełchatów. Za bandami – jego wierni kibice i uczniowie z klas sportowo-językowych.

Tak jak siatkarze przygotowują się do tego pojedynku, tak i nasi podopieczni żyją nadchodzącą rywalizacją, podczas której ponownie zapewnią boiskową obsługę. Zapytaliśmy Nadię, Zosię, Antka i Oliwiera o ich prognozy na to spotkanie.

- Przed losowaniem obstawiałem, że będzie to taki ćwierćfinał i bardzo fajnie, że pan Mariusz znowu przyjedzie, będzie okazja porozmawiać. Moim zdaniem dyspozycja obu zespołów jest dobra, ale Trefla trochę lepsza, na co wskazuje obecna pozycja w tabeli. Moim faworytem jest oczywiście zespół z Gdańska, ponieważ mają bardzo dobre przygotowanie fizyczne, super zawodników i trenerów oraz najlepszego kapitana. To on motywuje swój zespół do bardzo dobrej gry – komentuje Antek z 6 S.

Zosia z 7 S uważa podobnie.

- Szczerze przyznam, że domyślałam się, że akurat taki będzie wynik losowania i przyznaję, że bardzo chciałam, żeby tak było. Strasznie się cieszę i naprawdę nie mogę się już doczekać środy. Dla mnie Trefl gra wyjątkowo fajną siatkówkę, są bardzo zgrani i systematyczni. Skra miała dosyć sporo porażek w ostatnim czasie, ale teraz grają coraz lepiej. Uważam jednak, że faworytem jest Trefl. Myślę, że dadzą z siebie wszystko, tak jak w każdym meczu i pokażą drugi raz w tym sezonie w hali Energia, na co ich stać – podkreśla.

Przyjazdu swojego idola nie może doczekać się także Nadia z 6 S.

- Cieszę się na ten mecz, bo dawno nie widziałam pana Mariusza. Dyspozycja obu zespołów jest bardzo dobra, ale moim faworytem w tej rywalizacji jest nasz patron – ocenia.

Rywalizacja Trefla z PGE Skrą cieszy też Oliwiera z 7 S, choć przyznaje on, że wolałby zobaczyć ją na późniejszym etapie.

- Wolałbym takie spotkanie w finale. Zespoły są we wznoszącej formie, ale Trefl nieco dłużej. Moim zdaniem mecz będzie wyrównany i nie mam faworyta – uważa.

Uczniowie klas pod patronatem Mariusza Wlazłego zapowiadają, że pomimo obowiązków boiskowych, będą mocno wspierać drużynę Gdańskich Lwów.

- Na pewno nie zabraknie dopingu z naszej strony. Zawsze kibicuję patronowi mojej klasy i na najbliższym meczu też nie zabraknie mocnego dopingu – zapewnia Antek. - Ostatnio na spotkaniu Trefl-Skra ciągle dopingowaliśmy i cieszyliśmy się wspólnie z Arkiem, Antkiem, Mają i Wiktorią chyba bardziej niż sami zawodnicy (uśmiech). Teraz także doping będzie wielki – zapowiada Zosia.

Fot. Paweł Piotrowski

Zobacz także