Finał dla Brazylijczyków

skra_logo.jpg

W czwartkowym półfinale lepsi okazali się Brazylijczycy. Mariusz Wlazły po meczu przyznał, że całemu zespołowi jest przykro. Siatkarze jednak się nie poddają. Przed nimi walka o brąz z Zenitem Kazań.

 

W półfinale bełchatowianie zmierzyli się z Sada Cruzeiro Belo Horizonte. Od początku spotkania nie brakowało emocji. W perspektywie całego spotkania szala zwycięstwa przechylała się raz na stronę Polaków, raz na stronę Brazylijczyków. Pierwszy set wygrała Sada Cruezo. W drugim górą był Mariusz Wlazły z kolegami. W niezwykle zaciętej trzeciej odsłonie ostatecznie zwyciężyli mistrzowie Ameryki Południowej, by w następnej części oddać palmę pierwszeństwa wielokrotnym triumfatorom PlusLigi.

Tie-break był powtórką z czterech setów. Mimo początkowej przewagi PGE Skry po zagrywce Wallace’a de Souzy, Sada objęła prowadzenie. Taki stan utrzymał się do końca spotkania. - Jest nam smutno, bo każdy z nas miał aspiracje na finał. Na nasze nieszczęście przegraliśmy dzisiejszy mecz. Przeciwnik był lepszy o te kilka piłek - powiedział kapitan bełchatowian po meczu zakończonym wynikiem 3:2.

W walce o 3. miejsce PGE Skra zmierzy się z Zenitem Kazań. W finale naprzeciwko Sady Cruzeiro Belo Horizonte staną siatkarze Trentino.

 

 

 

Zobacz także