Zainteresowania i prywatny życiorys.

Sport jest moją pasją, kocham nieustannie to co robię i jak to bywa w przypadku każdego sportowca, większość mojego czasu spędzam na treningach lub  meczach. Jednak gdy tylko czas na to pozwala, znajduję również czas na rozwijanie swoich pasji. Pozwala mi to na oderwanie się od natłoku wydarzeń sportowych, rozładowanie napięcia i presji związanej z wynikiem mojej drużyny oraz na szybką regenerację organizmu.

 

W wolnych chwilach, których niestety nie jest zbyt wiele, poświęcam się fotografii. Najbardziej preferuję fotografię czarno białą i w tym kierunku chciałbym rozwijać swoje umiejętności, zarówno praktyczne jak i teoretyczne. Pomimo posiadanej wiedzy podstawowej, cały czas staram się doskonalić i rozwijać, wyznając zasadę „trening czyni mistrza”.
Trenując na co dzień profesjonalnie piłkę siatkową, uprawiam również inne sporty, m.in. tenis, piłkę nożna, hokej na trawie, jeżdżę na rowerze, łyżwach i snowboardzie. Prezentuję w nich co prawda poziom amatorski, ale w tym przypadku najważniejsza jest dla mnie świetna zabawa w gronie najbliższych, relaks , chwila zapomnienia i oderwanie się od życia codziennego, przepełnionego rywalizacją sportową w rozgrywkach ligowych i pucharowych.
Kariera sportowca nie trwa całe życie. Z pewnością pewnego dnia będę musiał powiedzieć sobie dość i skupić się na innych rzeczach. Dlatego staram się dbać o moje życie pozasportowe, o osoby z którymi żyję na co dzień. Z tego względu najważniejsza jest dla mnie rodzina, to jej poświęcam najwięcej czasu i uwagi. Osobiście też mogę liczyć na ich wsparcie, jeśli zdarzają się ciężkie chwile w moim życiu, rodzina jest dla mnie prawdziwą podporą.


Jak wiele osób, lubię słuchać dobrej muzyki. Nie mam jednego preferowanego rodzaju, wszystko zależy od tego w jakim jestem nastroju i w jakim towarzystwie. Bardzo dużą rolę odgrywa ona, gdy muszę się skoncentrować przed meczem. Odpowiednio dobrane utwory muzyczne powodują, że czuję się w pełni zmotywowany i psychicznie przygotowany do rywalizacji sportowej. Natomiast po meczu, lubię obejrzeć dobry film lub poczytać interesującą książkę. Pozawala mi to się wyciszyć, uwolnić myśli i zrelaksować.
W życiu każdego człowieka ważną rolę odgrywają miejsca, gdzie może w pełni czuć się sobą i czerpać radość z każdej spędzonej tam chwili. Dla mnie taką właśnie enklawą jest mój dom na wsi, gdzie zawsze jeżdżę z rodziną jak tylko mam wolny czas. Spacer z psem w pobliskim lesie, a dookoła cisza i spokój, to najlepsza dla mnie terapia gdy muszę zmierzyć się konkretnym problemem bądź przemyśleć istotne dla mnie sprawy. To miejsce napełnia mnie pozytywną energią i siłą, która pozwala mi optymistycznie spoglądać na otaczający nas świat i dostrzegać wiele ważnych rzeczy, sytuacji lub szczegółów życia codziennego. Dzięki chwilom spędzonym z rodziną w moim domu na wsi, zwracam uwagę na kwestie, które zazwyczaj uciekają nam w codziennej pogoni za sukcesem. Po prostu czuję się szczęśliwym człowiekiem.  

Partnerzy Fundacji

Fundacja Mariusza Wlazłego © 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone.