6 S w Szkole Podstawowej nr 1 w Bełchatowie to druga z klas sportowo-językowych pod patronatem Mariusza Wlazłego. Ambitni, niebojący się wyzwań i chcący się dalej rozwijać – to wizytówka naszych uczniów.

- Jest trochę więcej godzin nauki niż w normalnej klasie, ale nie stanowi to problemu. Jest więcej lekcji WF-u i języka angielskiego, ogólnie jest bardzo fajnie. Na angielskim przerabiamy teraz zaimki i powtarzamy różne rzeczy z 4 i 5 klasy, na razie jeszcze wzajemnie z Panią się poznajemy – mówi Martyna.

Wychowankowie doskonale znają za to nauczycieli WF-u: wychowawczynię Magdę Sowałę i trenera Piotra Cyniaka.

- Idzie nam bardzo dobrze. Mamy bardzo dużo WF-u i to jest bardzo fajne. Prawie codziennie mamy siatkówkę, więc swoje zdolności rozwijamy jeszcze bardziej. Mamy dużo angielskiego, możemy się jeszcze poduczyć i ogólnie bardzo mi się podoba. Dzięki siatkówce i przyjaciołom mam chęć chodzenia do szkoły – opowiada Zosia i zapewnia, że wagary nie wchodzą w grę.

- Staram się dobrze uczyć, ale wiadomo, czasem nie wszystko się udaje, są czwórki i piątki. Oprócz WF-u lubię matematykę i biologię. Wcześniej chodziłam na gimnastykę, ale teraz ze względu na obszerny program klasy, musiałam zrezygnować. Uczęszczam jeszcze na pole dance – zdradza Martyna. Ona i jej przyjaciółka poświęcają siatkówce nawet wolne chwile i zanim rozpoczęły naukę w klasie sportowo-językowej, wybrały się na obóz piłki siatkowej w Kobylej Górze.

- Moim pierwszym obozem był Volley Camp w Częstochowie, który trwał 10 dni. Po wypoczynku w Czarnogórze miałam kilka godzin na przepakowanie i pojechałam na drugi obóz siatkarski z Panem Mariuszem. Tam również było bardzo fajnie, dużo siatkówki, treningi dwa razy dziennie, fajna zabawa, bardzo mi się podobało – relacjonuje Zosia.

Oprócz szkolnych obowiązków i treningów, młode zawodniczki chcą wspierać lokalną drużynę PGE Skry Bełchatów z trybun i pomagać w obsłudze meczów.

- Chciałybyśmy przychodzić na podawanie piłek lub chociaż obejrzeć mecz i pokibicować. Fajnie jest zobaczyć jak grają zawodowcy. Mam nadzieję, że wypadną jak najlepiej. Pan Mariusz jest bardzo dobry, niesamowicie atakuje, blokuje. Mam nadzieję, ze będą wszystko wygrywać – komentuje Martyna, która jak mówi ze względu na swój wzrost chciałaby być rozgrywającą i wystawiać piłki na atak do swojej przyjaciółki Zosi.

Partnerzy Fundacji

Fundacja Mariusza Wlazłego © 2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone.